11 stycznia 2010

z cyklu dzieci wojny

szklarska 1939. listopad.
dzielny pies cola wy/sz/czekuje wroga.
zimno. ciemno. nie ma co jesc....
jest tylko aloes.

no i pies...

4 komentarze:

Robert Romanowicz pisze...

... aloesik jest ponoć pożywny... ładna fotka... :)

hellen pisze...

pozywny pozywny nawet ponoc zdrowy
ale w gardlo drapie. dziekuje

Anula pisze...

fajne zdjęcie, tylko te pulchniutkie policzki Helenki mają się nijak do dramatycznego opisu ;-)

hellen pisze...

te pulchne policzki to pozostalosc po okolicznych muflonach, ktrych droga anno w karkonoszach jak na lekarstwo.