no wlasnie, posniezylo nieco, a padre pelny wiary w systemy auta swego japonskiego zakopal sie w szklarskiej jak kapeluch pierwszy z brzegu. no i tu pragne swe podziekowanie gorace skierowac do dowojga mlodych ze skaly orlej, co w zadymce, po lodzie, gnali co sil z lancuchami. grande gracias Alis i Darek. przywracacie wiare w bezinteresownosc.
1 komentarz:
to fakt ... śniegu u nas po Horyzont :D
no problemo padre
Prześlij komentarz