10 lutego 2010

posniezylo

no wlasnie, posniezylo nieco, a padre pelny wiary w systemy auta swego japonskiego zakopal sie w szklarskiej jak kapeluch pierwszy z brzegu.
no i tu pragne swe podziekowanie gorace skierowac do dowojga mlodych ze skaly orlej, co w zadymce, po lodzie, gnali co sil z lancuchami.
grande gracias Alis i Darek. przywracacie wiare w bezinteresownosc.



1 komentarz:

Alice pisze...

to fakt ... śniegu u nas po Horyzont :D
no problemo padre